W czasie słynnego festiwalu Sanja w dzielnicy Asakusa można natknąć się na panów z tatuażami. Tego dnia nie kryją się i pozwalają fotografować. Byłem w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Zupełnym przypadkiem poznałem pana Hiroshimę, ot zwykłe spotkanie, poprosiłem o zdjęcie, wymieniliśmy uprzejmośći i zniknąłem w tłumie.
Kilka godzin później, gdy fotografowałem już członków yakuzy, Hiroshima zauważył mnie i zawołał. Hej! Czy mógłyś zrobić nam zdjęcie? Sfotografował się z człowiekiem bez małego palca, któremu wszyscy wokół bili pokłony. Podziękował i chciał odejść, ale zatrzymałem go i poprosiłem o kontakt: wyślę ci te zdjęcia.
Okazało się, że fotografowałem członków Nakamura-kai, jednego z mniejszych syndykatów yakuzy. Zdjęcia z panem bez palca zabroniono mi fotografować.
Ta historia będzie miała ciąg dalszy.












